Pałuczanin81

Farmer-chat

1,808 posts in this topic

Ja nie nalaże do fych co łykają reklame , w telewiaji zmieniam kanał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie w temacie łykania andrzejki za pasem. Gdzieś się wybierajcie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 @ansu-zaprosisz do siebie? ;)

Ze szwagrem Finlandię mamy zwiedzać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiekszość na białą sale zapewnie

 

@ansu

To jesteś ewenement,czyli możesz wypić wiaderko i też ci nic nie jest,nie chciał by ciebie na impreze ,za drogi w utrzymaniu jesteś

Share this post


Link to post
Share on other sites

Toć "lubelszczak" :P-nas to ich kobity powalą przed czasem-

wiem coś o tym...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie Wy już po głębszym ?!?

Proszę o minimum porządku (tematy)  ;) 

Ja na PE to już tylko pluję przeklinam i pierdzę 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze jedno. Czasem mówisz "ja tam pierdzielę" ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Flaszka na łep, dobre jedzenie i tańce to człowiek trzeźwy do domu wraca... A wy od razu wiadro. Od wiadra to się grzywka wyciera i łyse czoło robi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż za kultura w różnych regionach kraju,a na Pałukach to z krzeseł muszą pospadać pod stół..

(np.w sylwestra koło 21:00)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, ikcomas napisał:

Ja po flaszce to i bez tańców trzeźwy wracam...

Typowy Polak zawsze trzeźwy ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A propos sylwestra. Za czasów studiów jechałem z kolegami na sylwestra do Lublina no i mieli tam zawieźć Finlandię 0,7 na imprezę. Ja kierowałem i wiedziałem, że jej tam nie dowiozą. Był prykaz, że jak będą pić w samochodzie to ja się zawracam. Gdzieś w połowie drogi otworzyli, jak dojechaliśmy na miejsce ja mówię: to teraz karniaka mi lej - w szklankę durniu! Miałem ze sobą "kilerówkę" jak ją kolega nazwał domyślcie się dlaczego - to był taka szklanica, którą dodawali do Smirnoffa jako naczynie na zapitkę. My używaliśmy tego jako kieliszka. Wpadamy na kwadrat i tekst: "- Macie Finlandię? - Mamy! - To jest ta obiecana Finlandia?!" Została setka, może dwie ;-) Oni jeszcze nie zaczęli a my już w trakcie. Tak, wszyscy dotrzymali do północy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla jednych życie zaczyna się po pięćdziesiątce dla innych po setce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko ten łeb bolący,mdłości i suchość w gardle dnia następnego się Bogu

nie udały,a przecież Pan Jezus w Kanie Galilejskiej podobno nie sikacze sporządzał?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie bluźnij ;) Wino w Kanie było najlepszego gatunku, a jeśli o kaca chodzi, to słowa pewne mówią "pij po trosze wina". 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ikcomas-pełną trunku stłukłeś,czy żona? ;)

@Marecki-świadkowie u moich drzwi,w technikum też należałem..

(miała na imię Ewelina).Teraz nie dyskutuje,ale też nie potępiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pamiętam dokładnie historii jak to się stało, że się stłukła ale nigdy w życiu pełna! Nie ma opcji. Żony jeszcze nie znałem wtedy nawet więc to też nie było celowe działanie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now