samulak-b

Grzybówka-regulacja rzepaku

1,751 posts in this topic

Wjeżdżając w taki rzepak musisz się liczyć z połamaniem łodyg 

Teraz po tych deszczach bankowo zacznie wariować 

Skazujesz się też na desykację co nie jest wskazane 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ścieżkach jest pochylony mocno ale nie połamany, jedynie gdzie trzeba było przejechać pod włos to nic nie zostało z niego

Nie oszukujmy się rzepaki nadal kwitnące bez desykacji się nie obędą a ja już tory mam :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak to robicie, mój normalnie wstał. Mam blotniki w druga strone odwrocone to odgarynaja spod kol, prędkość 5-6 km/h i plandeka pod ciągnikiem i opryskiwaczem. Straty znikome są. 

Mój jedno szczęście się nie odnawia i już przestaje kwitnac

Share this post


Link to post
Share on other sites

Większy prześwit pewnie, tutaj wszyscy trzydziestkami pryszczom 

No i rzepak pewnie jeszcze mocno nie zrósł to jakoś idzie

Share this post


Link to post
Share on other sites

@lokizom spojrzałem na Twoje zdjęcia z zabiegu. Jak ja robiłem płatka to mój był wtedy w takiej fazie co Twój, dwa tygodnie różnicy w wegetacji. Mój też wstał wtedy ale przekwitł już tydzień temu i teraz nie wstanie. Odpuszczam, niech się dzieje co chce. Chociaż się wyśpię albo z Żoną pozabawiam ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jadę dzisiaj część grzybowki 2 raz ten co pryskakem na początku kwitnienia. Wychodzę w paru miejscach i patrzę co w dole i widziałem już kilka roślin z białym nalotem, myślę że do 2% roślin 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Twardzikowa to uparte cholerstwo oby sporadycznie bo też mam obawy 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A u mnie mniej padało. No i rzepak drugi raz dopiero na polu po 4 latach

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie na razie czysto ale problemu z twardzikową nigdy nie było

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zobaczcie tutaj rzepak mocno przysuszony, nie usechl, może ma 70 cm w tych miejscach i dostał kolejna ochronę, chociaż na ile on może rokowac w takich miejscach?

 

hdhd.jpg

Po rozbiórce na części pierwsze okazuje sie ze ma 16 bocznych, ok. 300 długich luszczyn, tych mniejszych nie licząc wogole. A z ciągnika wyglada bardzo źle. Nie wiem co myśleć o nim kompletnie 

hzhs.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem Ci że skoro sam nie jesteś w stanie go ocenić to sam wiesz jak jest

Na rzepaku to się nie jeden pomylił i to w obie strony częściej na gorzej 

Ja cudów nie widzę zbyt wiele zredukował tego masą ziaren nie nadrobi 

Teraz znów pali to już wielkiego wpływu mieć nie będzie ale coś bankowo 

Oby nam się zdrowotnie utrzymały to koszta się zwrócą na pewno 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tobą nieraz ciężko zdążyć, nie wiadomo co piszesz,a co myslisz,tak jak Wałęsa co inne mówił ,a co inne myślał

Edited by miwigos

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem podobny  2 sezony wstecz.Stanowisko po łubinie plus duużo N i reszty tablicy Dymitra M.

Niestety jak to bywa w fabryce pod chmurką ,pogoda pokazała kto tu rozdaje karty i wyszło niecałe 4t w populacyjnym.

 

Gdy Procam organizował jeszcze lokalnie dni pola , to rolnik z okolic Bytowa  otarł się podobno o 6 ton.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę COŚ napisać bo ten ściemniacz pomyśli że mi mowę odebrało :p

Taki se rzepak zdjęcia z 14 roku 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z drogi rzepak kapitalny ,na zdjęciach też ,ale jak mu sie przpatrzyć to łuszczyn braknie i część krótkich ,przymrozki małe ,ale zrobiły swoje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, otóż twardzikowa mi weszła jednak. Pierwszy raz na polu u mnie to widzę, wcześniej tylko na poletkach spotykałem. To na pewno efekt zwiększonego areału rzepaku w okolicy oraz brak T4 u mnie. Ale jak widzę te powałowane rzepaki, które zaczynają kwitnąć to sam nie wiem jak lepiej. Na pewno trzeba jeszcze raz w to wjeżdżać z desykacją, znowu koszt, znowu straty. Chyba żeby zostawić ścieżki i kosić w sierpniu, no ale rzepak włazi na te ścieżki, znowu straty. Wiem, usprawiedliwiam się, teraz nic nie zrobię ale czy po żniwach ściernisko idzie jakoś zabezpieczyć? Głęboka orka może się nie udać bo jak z półtora metra wyciągnął mi wodę będzie bardzo, bardzo wesoło, szczególnie na glinach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eksperci bayera coś maja bardzo drogiego, kiedyś o tym pisaliśmy tutaj ale uciekła mi nazwa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś gdzieś kiedyś była dyskusja ale chyba o kile kapusty raczej. Chlorotalonil mi chodzi po głowie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 14.06.2019 o 18:17, ikcomas napisał:

Panowie, otóż twardzikowa mi weszła jednak. Pierwszy raz na polu u mnie to widzę, wcześniej tylko na poletkach spotykałem. To na pewno efekt zwiększonego areału rzepaku w okolicy oraz brak T4 u mnie. Ale jak widzę te powałowane rzepaki, które zaczynają kwitnąć to sam nie wiem jak lepiej. Na pewno trzeba jeszcze raz w to wjeżdżać z desykacją, znowu koszt, znowu straty. Chyba żeby zostawić ścieżki i kosić w sierpniu, no ale rzepak włazi na te ścieżki, znowu straty. Wiem, usprawiedliwiam się, teraz nic nie zrobię ale czy po żniwach ściernisko idzie jakoś zabezpieczyć? Głęboka orka może się nie udać bo jak z półtora metra wyciągnął mi wodę będzie bardzo, bardzo wesoło, szczególnie na glinach

Co dawleś na płatek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze  że nie pryskałem drugi raz na płatek,bo czysto pryszczarka brak ,jedynie na tanszych fungicydach zgnilizna twardzikowa się panaszy ,naszczęście tylko 3 ha

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now