dius

ubezpieczenie upraw

355 postów w tym temacie

Już to widzę 1000+, ostatnio jak było to zwierzaki masz się nie należy, jak wymarzło to nie wszystko i też się nie należy, uwierzę jak zobaczę, na razie tylko dużo szumu robią i podnoszą miastowym ciśnienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Barts, w zeszłym na deszcze nawalne płacili tysiąca do każdego ha zniszczonego. Bardzo, bardzo żałowałem że się nie ubezpieczyłem. 

Fakt że przy 70% szkody w polach na koniec wyszło 30.5% że zwierzakami, a to absurd bo w łąkach miałem 90%. Ale kasa była do każdego ha zniszczonego.

Pamiętajcie że protokołem można "grać" 3 lata w KRUS (nie ma okresu składkowego), w gminie, kowr. 

Pamiętajcie że ido wybory...

Pamiętajcie że od 30-70% ma to iść z deminimis (15000 euro w 3 lata, czyli liczy się 2018,2017,2016 rok ), a powyżej 70 będzie z programu pomocowego nie wchodzącego w limit deminimis.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powyżej 70 niema szans bo buraki podbno nie nie mają suszy a bedzie może 40 ton

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@arszczecin tylko zwróć uwagę na skalę problemu 

Choć z drugiej strony masz rację kiełbasa wyborcza dobrze smakuje 

Ciiiicho nie powtarzajcie ale jak tak będą robić to im głos oddam ;) 

Byle częściej były wybory :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Majaczysz po pijaku w nocy czy leki za mocno weszły? ;-)

Ubezpieczyłem pszenicę od gradu na... poczcie, dzięki koledzy za podpowiedzi. Stawka 6 ton po 650 za tonę śmieszna 22zł

P.S. sprawdźcie dobrze pola bo ja dzisiaj grad zgłaszałem. Nie wiedziałbym gdyby nie kolega bo to parę kilometrów od gospodarstwa. Generalnie tam nie zaglądam bo samochodem ciężko dojechać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bystrzaków halucynacje masz po CZYM :D

Siedź cicho i czekaj na następny grad przecież jeszcze dwa tygodnie nie minęło 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rzepak mam ubezpieczony w całości ale i tak czekam na kolejny grad bo mało zniszczeń

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Byłem wczoraj z kwitami sami nie wiedzą jak to wypełnić 

Każda gmina po swojemu skomplikowała wniosek 

Wytyczne z 2015 tylko braki w wykładni interpretacji 

"Pisz pan po swojemu jest telefon będziemy dzwonić"

 

Politycy obiecują że nas nie zostawią może będzie kiszka wyborcza 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Każda gmina po swojemu, tutaj wnioski jak przy ostatnich wyborach

Aby nie skończyło się na olbrzymiej pomocy i wsparciu którego na oczy nikt nie zobaczy, prócz szumu medialnego 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie dajcie się nabrać na wymóg wypisu z rejestru gruntów. To widzimisie gminy, dla nich wygodniej bo mają mapkę a na geportalu nie chce się szukać. Oryginał wniosku i cały regulamin jest tutaj https://www.mazowieckie.pl/pl/urzad/struktura-organizacyjna/wydzial-bezpieczenstwa/sprawy-oddzialu-rolnic/aktualnosci/36141,Regulamin-z-dnia-5-czerwca-2018-r-dotyczacy-dzialania-Komisji-powolanych-przez-W.html i tylko ten obowiązuje, nie ma tam słowa o wypisie z rejestru gruntów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas jak pisałem wniosek dość prosty jedna kartka po sąsiedzku trzy kartki 

Powierzchnia użytków rolnych, powierzchnia zgodna z wnioskiem obszarowym

Uprawy ile czego jaka strata w % do średniego plonu ile ubezpieczone 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie zostawiał ktoś z Was pasek rzepaku do szacowania 

Jak to ma wyglądać w praktyce bo nie dopytałem telefonicznie

Coś mi się kojarzy o 2 metrach 

 

I jeszcze CIEKAWOSTKA

"Jeżeli likwidator ustalający rozmiar szkody stwierdzi na 
gruncie, że wydajność lub wartość plonu jest niższa co naj-
mniej o 20% od wartości określonej w polisie, ma obowią-
zek ustalić na gruncie rzeczywistą wydajność lub wartość 
plonu i udokumentować tę zmianę w operacie szkodowym"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak dwa metry na środku pola ,na całej długości,nigdy mi nie weryfikowali wydajności ,zawsze tyle co na polisie,najpierw sprawdzą w pobliżu buraki czy chwasty na rowie ,czy był grad faktycznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Weryfikował u mnie w tym roku przy szacowaniu gradu wydajność ze względu na suszę. Ale ja twardo, że koszty poszły na 4,5 tyle ile w polisie i tak wpisał na protokole ale opisał go jeszcze dodatkowo, że rzeczywista wydajność to 4 tony. Miejscami nawet tyle jest ale co ma wspólnego susza z sumą ubezpieczenia? Gdyby ten sam rzepak bez suszy sypał na 5,5 to by podnieśli rzeczywistą wydajność? Ubezpieczając zakładamy wydajność i cenę, obie strony się na to godzą i nie ma czegoś takiego, że susza i mniejsze plony. Na polisie jest napisane jaka wartość ubezpieczenia, podpisał to agent i rolnik, tego się trzymajmy. Jednak ten szacujący straty musiał zważyć łuszczyny bo tak kazali. Sprawdzał też rośliny obok, stwierdził grad ale mały. Zrobił zdjęcia i czekam na decyzję. Coś czuję, że będzie odwołanie i walka z PZU

Edytowano przez ikcomas
rośliny "świadkowie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak kasę brać to wszyscy potrafią a przy szkodzie szukanie haków

W tym kraju wszystko działa w jedną stronę nie naszą 

Kiedyś gazeta pomorska opisywała takie przypadki 

 

Jeśli chodzi o stwierdzenie czy rzeczywiście był grad to jest qq i widać

Jeśli będzie dwa dni pogody to jedziemy nie czekając na likwidatora 

Jest jeszcze jeden temat jeśli przez 14 dni od zgłoszenia nie przyjedzie 

Możemy kosić całość i co wtedy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak nie przyjdzie w terminie to na drugi dzień bierzesz sąsiada, członka izby rolniczej robisz protokół ( w "szkodach lowieckich" masz gotowca) i wysyłasz wezwanie do zapłaty do ubezpieczyciela. Jak nie zareagują sprawa w sądzie. Będą mieli cholerny problem udowodnić ci że nie było tak jak masz w protokole. ( No tak, ale tu się zapierd..a a nie chodzi po sądach :):) ).

Jak zrobisz protokol i fotki możesz kosić.

Edytowano przez arszczecin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

PZU u mnie przyjechało po 14 dniach ,a zostawiłem pasek tylko na jednym polu ,wypłacili za wszystkie,bo musieli,ustaliliśmy strate 10 %,a było może 3%,ale to kilka lat temu

Edytowano przez miwigos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, jarki napisał:

Panowie zostawiał ktoś z Was pasek rzepaku do szacowania 

Jak to ma wyglądać w praktyce bo nie dopytałem telefonicznie

Coś mi się kojarzy o 2 metrach

wg papierów powinna być szerokość hederu zostawiona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To trzeba będzie powiedzieć że to był mały kombajn 

A poważnie to piszą o tym gdzieś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam, że tak mi kazali zostawić jak miałem gradobicie w rzepaku 2 lata temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A OWU to nie łaska przeczytać? min. 2 metry! Paragraf 19 ust. 3.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ubezpieczam uprawy i się okazuje że musieli przyjechać obejrzeć rzepak i zrobić zdjęcia, policzyć obsadę. Akurat kobieta co przyjechała to dalsza rodzina i się dowiedziała jak wygląda rzepak! Nawet mają wytyczne jak liczyć liście i obsadę. A wy jak ubezpieczacie w tym roku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się