Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
biedron

własna żywność :)

121 postów w tym temacie

Spróbuję następną partię, bo te już przerobione. ;)

Zrobiłem w zalewie octowej, ale z małą ilością octu, bo jednak nadmiar szkodzi. I w skórce, na próbę. Wyszło raczej dobrze, jak podgrzybki.

 

Ja dzieci nie mam, to czasu też więcej. W międzyczasie robiłem jeszcze dżem malinowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie to na grzybach się nie znam-kupuję pędzone pieczarki na targowisku.Żona boi się kleszczy.

Ogródek to też MAKABRA-@witch-jak mi napisałeś,że na "worki,pęczki i kilogramy"to ja już wolę przy gnoju...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś tam w komosie mam-jutro sprawdzę..przed przymrozkiem.

99%mam...z Biedronki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. Aż mi słów zabrakło. :P

Jeszcze na dodatek w pośpiechu przeczytałem "gdzieś tam w KOSMOSIE mam" :D

Chociaż Pałuczanin jak komosę po burakach wyhoduje, to do kosmosu niedaleko. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No zaorał i na dodatek ja też tak samo przeczytałem jak @Marecki, a wracając do tematu to moja żona tyle naprodukowała przetworów, sałatek, kompotów jak na wojnę. Chyba zima będzie długa i ciężka, bo zbiera zapasy jak Ci indianie z dowcipu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja niestety aż tyle nie mam, bo pomidory i papryki mi wyszły słabiej, niż planowałem. Ale i tak przenosiłem dziś wszystko do nowej, większej spiżarni, bo poprzednia za ciasna była. W nocy przymrozek może być, to jeszcze resztę jabłek po południu zrywałem.

@ikcomas, Twoja żona wie, co robi. Asf, sreta, polska III Rzesza... Co jeszcze kolejne będzie? Im więcej swojego jedzenia w domu, tym lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Marecki-korzystam z usług Virgin Galactic ;D

@ikcomas-nic nie zaorałem-marchewka wybrana,papryka zebrana,jabłuszka i gruszki zerwane,a przetworami to mama się zajmuje,bo dzieciaki za dużo słoików tłuka.

Może w zwiazku z ASF bedziecie strefa zamknieta to i przetwory sie przydadza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wy się śmiejeta, Ja mam w lodówce mleko z bierdonki. Ponoć domownicy mówiili od dwóch tygodni żeby przywieźć z obory... Więc się szefowa wkur....a i kupiła.

 

Najlepszą własną żywność ma grzegorzsoł. Siadasz do brzoskwiń lub wiśni, i tak po litrze nóg nie czujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wędliny własne ktoś robi ?

Jak miałem kabany to co jakiś czas zawoziłem do gościa

Teraz zjadłoby się swojskiej kiszki

Próbowaliśmy z kupionego mięcha sami robić słoikową

Ale jakoś mi nie smakowała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie właśnie wisi w wędzarni wolnodojrzewająca. W tamtym tygodniu wędziłem na gorąco (piekłem) łopatkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jak mówi @jarki jak były swoje to się różności robiło i w wędzarni i w słoikach a teraz jak mało kto trzyma na własne potrzeby to te pigi co rosną w trzy miesiące jakoś nie smakują . Jeszcze białą kiełbaskę robię na Wielkanoc bo kupnej nikt nie chce .Dzieciaki wolą drobiowe wędlinki i tu teraz eksperymentuje .

@ar Znam temat bo znajomi mają oborę na 70 szt i tam śmietanki swojskiej nie uświadczysz . Przyjeżdża gość z mleczarni to przywiezie mleko , ser itp. :) a wyroby z brzoskwiń albo śliwek najlepsze .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@jarki-strach się przyznawać,bo jeszcze sanepid albo inną INSTYTUCJĘ(śwince) na łeb się ściągnie-

tu fefry mają i wożą do rzeźni na ubój.Tylko dlaczego nie trzymasz dla siebie-budynki to chyba zostały,czy poburzyłeś?

http://www.farmer.pl/fakty/polska/wreczono-certyfikaty-na-wypiek-rogali-swietomarcinskich,67853.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz jest kiepsko, jak każda sztuka świni musi być zameldowana i mieć dowód osobisty. Zostaje tylko mieć ziemiankę w lesie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja śrutuję bąkiem żyto i pszenicę na mąkę razową. Sól trzeba kupić, ale chleb rośnie już na zakwasie żony.

Gorzej z tym piwem, żeby samemu zrobić. :P dlatego tylko wino robię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja w zasadzie mało kiedy jem kupne mięso, jest bez smaku, jadam głównie swojskie wyroby, robią je moi rodzice i jest jeszcze pełna zamrażarka różnych schabów, karkówek itp. Mamy takiego gościa który hoduje świnie tradycyjnie ale teraz jak wszystko jest rejestrowane to nie wiem co będę jadł, chyba przejdę na wegetarianizm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czemu tak się boicie tej rejestracji-ma być sprzedaż bezpośrednia obłożona 2% podatkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sama hodowla i rejestracja to nic strasznego, jeśli się ma wszystko prawidłowo i zgodnie z normami. Zaczynają się schody właśnie przy dalszym etapie, czyli np ubój, przetwarzanie, sprzedaż. Trzeba mieć odpowiednie warunki (najlepiej minirzeźnię), uprawnienia, pozwolenia, certyfikaty i sraty. I najlepiej kogoś znajomego u góry. Nie na lewiznę, ale który by pomógł przez to przejść, wyjaśnił, doradził.

A teraz na dodatek powiedzmy, że to wszystko będę mieć, chcesz kupić ode mnie szynkę, to muszę Ci ją zawieźć:

http://www.farmer.pl/finanse/na-jakich-zasadach-oprze-sie-sprzedaz-zywnosci-przez-rolnika,67873.html

 

I tu jest pomoc rządu dla rolnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wolałbym świniodziki na własne potrzeby

Kiełbaski z takich świnek powinny być pyszne

 

Ciekawe jak to teraz będzie wyglądało (ASF)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie korci ZÅOTNICKA PSTROKATA-nasienie pod zamówienie-pokryję LOSZKĘ DxP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Pałuczanin u nas nie ma ubojni, jest gość który ma uprawnienia, bierze stówkę za sztukę, a zaraz jakiś sanepid się doczepi a to inna franca, i temu zapłać, i tamtemu zapłać bo tak, 2 procent? za co? kolejny haracz? jak i tak już na jajach linka się zaciąga? to ile musiałaby kiełbasa kosztować żeby się opłacało? 50 zł/kg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mógłbym dać do rzeźni zabić, ale jaka pewność, że dostanę swoje tuszki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0