Sign in to follow this  
Followers 0
m@ciej

Zniekształcone rzepaki

115 posts in this topic

To co jemu kur..a jest? cylindosporioza? Niektóre liście od dołu są jakby uwiedniete ale żadnych plam nie ma, żadnych larw też nie

Edited by lokizom

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obserwuj takie problemy od kilku ładnych lat na pojedynczych roślinach 

Za cholerę nie mogę tego rozgryźć  korzeń łodyga OK 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie, pojedyncze rośliny, większość z nich to te najwyższe w lanie. Przypalone czymś? Rzepak tam pierwszy raz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cecha odmianowa coś z genetyką 

Moja ulubiona odmiana też to ma obserwuje od lat i jest co roku ten problem 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może to jakaś choroba wirusowa której wektorem są owady (mszyca) reaguje tylko w niektórych odmianach ze względu na konkretną wrażliwość?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moim przypadku trzeba by się zwrócić do rapool 

Może coś w chemirolu by wiedzieli ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam Wszystkich

Dawno mnie nie było.

Słuchajcie a nie będzie to czasem efekt przymrozków no i ogólnie tych zimnych nocy co były w czasie kiedy rzepak puszczał pąki?

Ja miałem to w roku kiedy była susza i szacujący zwalali winę właśnie na nią ale w tym roku akurat podczas pąkowania tej suszy nie było a przymrozki tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej to rośliny nietypowe (rozszczepienie cech). Nie ma tego na wszystkich odmianach 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@czarko miło że jesteś :)

Ja to obserwuje od kilku lat na rohanie wcześniej nie zauważyłem na poprzednich odmianach 

Też stawiam na coś z genetyką zauważyliście że niektóre odmiany jak kwitną to zapach zmieszany kwitnącej gorczycy i rzepaku 

Kiedyś jak lisek czy kalifornium kwitł to był ZAPACH 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym zapachem to fakt.Może to mieć związek faktycznie z zapylaniem...jakoś mało pszczół i innych zapylaczy w tym roku,za to chowacza podobnika było tyle,że łopatą można było zbierać.Aczkolwiek ja część tych przepustów i tak obstawiałbym na przymrozek.A co powiecie na te małe wykształcone łuszczyny ale dalej nie rosną,są żółte i zaraz opadną?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie przecież pszczół było jak w ulu,jak żadnego roku i łuszczyn też nie brakuje. Jedyny fakt że szybko przekwitł w tym roku pomimo że papu mu nie brakło.

Edited by ikcomas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś tam wspominają o domieszce różnych genów na wszelkie choroby 

Skuteczności brak ale coś na rzeczy musi być bo by się nie chwalili 

Również nabąkują  o rzodkwi dla ograniczenia osypywania 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pszczoły to miełem na plantacji co stały ule ,dalej ich nie ma

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiecie może czym to jest spowodowane że nie tworzą się łuszczyny , parę takich okazów spotkałem 

[34080381]

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0