jarki

Chowacze słodyszek i....

792 posts in this topic

Twój drugi adres chyba wyjaśnia problem, że już za pózno na zwalczanie śmietki.

Ale mam pytanie, kiedy był nalot śmietki, gdy teraz na korzeniach są jej larwy.

Wykonałem trzy opryski w odstępach ok. dwa tyg.ostatni w połowie pażdz,

do tego pojawił się jeszcze gnatarz i trochę mszycy.

Zastanawiam się co jeszcze, bo gnatarza jest bardzo dużo.

 

Śmietke odławiałem z pojemnika przez cały ten okres i tak jest do dzisiaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie trochę naciągają ale według sygnalizacji jednej z firm

Naloty śmietki w moim rejonie zaczęły się 11,09 trwały do 16,10

Galasówka od 25,09 do 2,10 (ostatni komunikat)

Co ciekawe pchełki od 2,10 a ja pierwszy zabieg robiłem 10,09

i moim zdaniem był nieco opóźniony

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prognozy firm trzecich należy traktować jako pewny wyznacznik bo dotycza one konkretnego miejsca i warunków tam panujących a najlepiej dodatkowo prowadzić obserwacje samemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no to żeście mnie pocieszyli tym że już nie załatwię tej śmietki, powiedzcie mi jedno, dlaczego tylko w mojego rzepaku te wszystkie insekty się czepiają a u sąsiadów nic a dodam że trzech sąsiadów ma blisko mojego swoje rzepaki i oni tylko raz pryskali na pchełkę w tym samym czasie co ja i do tej pory nic i ich rzepak nie wygląda żeby go coś męczyło, a ja już trzy razy tak średnio co dwa trzy tygodnie pryskam musi być bardzo smaczny mój rzepak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie wiem dlaczego tak jest, w zeszłym roku było sporo śmietki, gnatarza, a rzepak był pierwszy rok na tym polu uprawiany, w tym roku też pierwszy raz, z tym że w tym roku nie pryskałem ani razu insektycydem. Był nalot gnatarza ale przez pare nocy było nawet -5 i go załatwiło najwidoczniej. Chociaż tutaj dobrze wyszło, bo warunki to ekstemalne w tym roku były

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moim rzepaku jest dużo takich co niby rosną ale jak go ruszysz to gora odpada od korzeni gdy się przyjrzeć są małe korzonki jakby się ukorzeniał z tej górnej części. Patrząc na liście to są jakieś ciemniejsze granatowe i mniejsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po śmietce robi się czerwono-fioletowy i pomału ginie ,teraz wolno bo jest zimno

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawy jestem jak długo bedzie jeszcze trwał żer śmietki. Litr chloropyrifosu jak było cieplej sobie z nią poradził ale w tych warunkach to pewnie już za późno na zwalczanie. Niedługo powinna przejść w stadium bobówki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyglądałem się jeszcze raz i nie zauważyłem robaków. Czy te uszkodzenia mogą być spowodowane przez jakieś inne robactwo?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja muszę czymś spróbować bo jest coraz gorzej tylko nie wiem co wybrać Pyrinex teraz mają być deszczowe dni i się trochę ociepli zastanawiam się jeszcze nad mospilan niby w kapuscie jest na smietke tylko czy da rade może jeszcze czymś innym ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jutro u Ciebie ma być ciepło (Opole?)

Jest taka substancja dobra na wszelkie robactwo dimetoat

Jeśli naprawdę jest tak źle to daj i dołóż jeszcze pyretroid

 

Choć skuteczności nikt Ci nie zapewni

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak jest z tym chowaczem ? wyłazi jak się zrobi ciepło czym go najlepiej potraktować nie chcę popełnić tego samego błędu co na jesień z tą śmietką . Myślałem o nurolle, tylko nie wiem czy od razu jak się pojawi chowacz opryskać nurolle czy najpierw pyretroidem a za tydzień poprawić nurolle

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam sobie odpowiedziałeś ;)

Są dwie opcje ja często przy zimnej wiośnie wybieram tą drugą

To taki zabieg profilaktyczny przy okazji graminicydu czy odżywki

Jak mamy ładną pogodę to wystarczy standardowo układowy+kontaktowy

 

Z śmietką u nas wszyscy popełnili mniejsze lub większe błędy

Jednemu nawet nie uznali z tego powodu szkody przezimowania

 

@mieto35

nie grzesz w wielkim tygodniu :)

u nas nikt w okolicy nie ma takiego rzepaku jak twój :o

Edited by jarki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spokojnie jeszcze za zimno na chowacza

Choć u Was w na Śląsku jest wszystko wcześniej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz ma być przez parę dni po 15 -16 stopni to pewnie wylezie. Dzisiaj sprawdzałem pojemniki to przez dwa dni tych małych muszek się zleciało tak przeglądałem różne szkodniki i nie umiem dopasować do niczego ,pewnie nie groźne :) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

5 szt, się złapało,ale dziś brzydko wieje popaduje ,to się chyba schował

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsze chowacze były już tydzień temu w naszym rejonie, ochłodzenie trochę je zahamowało , a mimo to w piątek były 2 sztuki, od jutra nalot pełna parą

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now