rafi

Opryskiwacze

194 posts in this topic

Koledzy dobrze pisali - drobne krople są polecane do oprysków fungicydami i insektycydami. Takie porady na stronie farmer.pl Im niższe ciśnienie, tym większe krople. Im ciśnienie wyższe tym krople większe. Ważne, żeby kropli zbyt drobnych było jak najmniej. Jeśli dobrze pamiętam, to krople o rozmiarze poniżej 60um są niepożądane. Związek ciśnienia z rozmiarem kropli jest w danych do dysz szczelinowych. Dysze wirowe są dostępne i są produkowane. Legalizacji opryskiwacz nie dostanie jeśli przecieka, kapie i ma nierówny wydatek z dysz. Są tam jeszcze inne wymagania, ale taki opryskiwacz spełnia je. W tym opryskiwaczu można wymienić dysze na szczelinowe a i zawory w króćcach zmieszczą się.

Pryskam zazwyczaj przy bezwietrznej pogodzie. Nie mam ochoty wdychać pestycydów. Gdybym miał pryskać w inną pogodę, to użyłbym opryskiwacz sąsiada lub w swoim wymienił końcówki. W końcu 20 sztuk to tylko 500 zł i kolejne 500 zł na dobre zawory. Tanich i dobrych już nie ma.

W szkodę wchodzą też użytkownicy opryskiwaczy z dyszami szczelinowymi. Kuzynowi sąsiad zniszczył ok. 2 arów owsa przy miedzy, może ciut więcej. Jak ktoś nie ma wiedzy, to i nowym urządzeniem nie będzie potrafił się posłużyć.

Edited by Magic fly
1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Magic fly napisał:

Im ciśnienie wyższe tym krople większe.

Tu się przejęzyczyłeś jeśli mogę tak powiedzieć/napisać ;)

@lokizom z tego co wkleiłeś wynika że wydatek cieczy (200) większość robi ok

Gorzej się ma sprawa rozmiaru (03) dysz eżektorowych 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zalać lepiej Petrygo,czy płynem do spryskiwaczy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pałuczanin zmiana nastąpiła ,ja spuszczam wodę i niczym nie zalewam

 

Wróciłeś do starej nazwy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest jeszcze szansa na przepłukanie jakąś odżywką 

Spuszczę wodę jak zawsze i pod dach ale to mały plecak 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak!jeszcze do nazwy dorzucę "R" w kółku.

Jakoś inne mi nie pasowały.

Dziś rozkręciłem te zaworki na końcu każdej sekcji(coś tam wyciekło z węży)resztę mróz wypchnie?

Węże od pompy,filtry i manometr do kotłowni.Skotarku do zobaczenia na św.Józefa!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasny gwint w czerwcu przyznałem tym dziadostwem (mankozeb) a jeszcze ślady

Definitywnie koniec z proszkami to jest iluzoryczna oszczędność 

Na pewno nie równo przez to pryskał 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś zostawiłem w opryskiwaczu na drugi zabieg w pyrach-stał od czerwca do sierpnia.

Doczyścić przed posiewnym odchwaszczaniem rzepaku to było wyzwanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie tylko mój krótko był nie używany a pozostałości do teraz 

Nawet mniej po expercie było syfu niż od tamtego oprysku 

Zostaje na wszystkim co możliwe później się odrywa 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spytam jeszcze weteranów rolnictwa - pompa Pilmet taka żeliwna - dobre to, czy wymieniać na aluminiową, byle nową? Może z żeliwem będą problemy przy demontażu głowic?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byle nowej to raczej nie kupuj chyba że przyznasz 10ha rocznie 

Czy stare pompy pilmeta były żeliwne? Moja z 88 była alu 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, miałem kiedyś od wujka, przerobiony na dwie pompy i obie były żeliwne. I po wymianie tłoczków było ok, ale ramiona mnie wkurzały i przyszedł czas na nowego. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój spółkowy "Agromet Mogilno" miał pilmetowską pompę,

od 1990 ma jakieś 5000 ha zrobione,po jednej regenaracji do dziś służy wujkowi za płotem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze mówiąc ja swojej nigdy nie remontowałem nawet nie wyjmowałem

To był pilmet 400 litrów z lancami na krzyż składanymi podobnie jak w hardi 

Sprzedałem bo się trafił amazone w bardzo dobrym stanie 

One fabrycznie były bardzo blisko traktora masakra 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w tym roku demontowałem pompę na zimę i była bardzo ciężka w porównaniu do tej, którą kiedyś kupowałem do opryskiwacza Dziadka. Poza tym, iedy pytałem o części zamienne,  jeden ze starszych sprzedawców pytał czy pompę mam żeliwną czy aluminiową.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now