pavel92

Uprawa ziemniaka

397 posts in this topic

Na zarazę trza pryskać "w ciemno"-około nocy świętojańskiej.

Znajomy,co uprawia masowo-tak twierdzi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli jest wysoka temperatura (a póki co w tym sezonie w porównaniu z innymi latami jest chłodno), a pada mało, lub wcale, to ryzyko wystąpienia infekcji znacząco spada. Plantator nie będzie ryzykować, ja na 0,2 ha mogę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje 4 razy juz obsypywane ,jeszcze raz będą

Share this post


Link to post
Share on other sites

... wczoraj przeredliłem jeszcze raz to wam powiem że po tych ulewach  c 330 miał co ciągnąć :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie też tak patrzę po okolicy i się dziwię wcześnie sądziłem 

Mało tego nawet te co miałem przykryte zostają w tyle bo zimne stanowisko 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, podobny wątek był już poruszany ale może jakieś nowe spostrzeżenia kolegów na forum. Mam problem z uprawą ziemniaków polegającą na skręceniu młodych liści rośliny (zdjęcia z wczoraj). Sadzeniak nowego pochodzenia odmiana Irga. Pole po uprawie pszenicy, nawożone obornikiem końskim. Uprawa założona 20 kwietnia po posadzeniu przywałowana, następnie wykonany oprysk od chwastów środkiem Arcade 880 EC dwa tygodnie po posadzeniu ale przed wschodem ziemniaka.Na początku czerwca dokonałem oprysku środkiem Cristal Star 500 SC. Spotykaliście się z czymś podobnym?? Ziemniaki uprawiam od kilkunastu lat ale pierwszy raz mam z czymś takim do czynienia. Zdjęcia uszkodzone uprawy w galerii.Proszę o pomoc bądź poradę!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od wielu lat już tylko amatorsko się zajmuję ziemniakami 

Mnie to wygląda na wirusowe sprawy możliwe że liściozwój 

Panowie od ziemniaków ???

 

Jakie herbicydy i kiedy szły w pszenicy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie, liściozwój. Zobacz, czy nie ma na nich np mszycy, lub podobnego dziadostwa, które może przenosić wirusa z innych pól. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pszenice pryskałem Lancet Plus ale osobiście nie sądzę żeby to było przyczyną. Liściozwój biorę pod uwagę ale nie ma na nich żadnej mszycy. Liście są czyste tyle że poskręcane. Co myślicie o wzmocnieniu uprawy czymś takim jak np. foliQ Aminovigor ?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że Lancet to dobry trop. Ze względu na nietypowy przebieg pogody (brak wody i wysokie temperatury zimą) mógł się nie rozłożyć. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z sadzeniakiem tego czasami w gratisie nie dostałeś? Masz gdzieś obok jakieś swoje sadzeniaki - jak wyglądają rośliny też poskręcane?

Plon będzie kiepski i na pewno wszystko do odstawy żeby ciebie nie pokusiło sadzeniaka odbierać.

Edited by damian9871

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem rok temu takie poskręcane i zasadziłem tylko koszyk swoich ,bo zabrakło i sa normalene w tym roku

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jak jest z wirusami w ziemniakach?

Przenoszą się przez sadzeniaki czy jak w zbożu nie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak najbardziej tak. Dlatego żeby mieć zdrowe sadzonki, nie można mieć przed zbiorem zainfekowanego pola. Zresztą jeśli roślina ma grzyba zarazy, to wirus wchodzi w bulwy, a takich się dobrze przechować nie da, bo po prostu gniją. Tak samo można w bulwie znaleźć obecność alternariozy. Potem chora sadzonka idzie w ziemię i czy grzyb się będzie na nowo rozwijać, dużo zależy też od np warunków na polu, przede wszystkim od pogody, czyli temperatury i wilgotności. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, damian9871 napisał:

Z sadzeniakiem tego czasami w gratisie nie dostałeś? Masz gdzieś obok jakieś swoje sadzeniaki - jak wyglądają rośliny też poskręcane?

Plon będzie kiepski i na pewno wszystko do odstawy żeby ciebie nie pokusiło sadzeniaka odbierać.

Raczej nie, ponieważ zostało mi sadzeniaka i podarowałem go sąsiadowi. Mówił że u niego jest wszystko w porządku. Tyle że posadził je ok 2 tyg. po mnie czyli sam początek maja. Ile procent plonu mogę uzyskać z tych porażonych roślin? Czy mogę jakoś zadziałać żeby je teraz czymś wzmocnić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego, co pamiętam, to próbuj najpierw strobiluryną, ale można chyba tylko jeden zabieg zrobić. Potem te standardowe "zarazowe" substancje. A plon oby był dobry, ale czasem to może być tylko 20-30%. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy wirusy można jakoś zwalczyć a raczej podleczyć to jest podstawowe pytanie

Jeśli tak (zaznaczam nie wiem) to bym się skierował w kierunku mieszanin substancji 

Difenokonazol, tiofanat metylowy, chlorotalonil (jeśli znajdziesz) strobi też oczywiście 

Menkozep i temu podobne szczerze wątpię żeby cokolwiek pomogły 

To tylko takie luźne uwagi może coś pomogą skierują 

Myślę że Kolega @Marecki nie odpuści tematu ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze jedno: te zwinięte liście są twarde, czy miękkie jak inne zdrowe liście? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na 99% te poskręcane liście uto po herbicydzie. A lancet to bardzo mocny środek i w nie jednej uprawie potrafi narobić bałaganu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now