pavel92

Uprawa ziemniaka

397 posts in this topic

Wszystko pływa.Stonka się do mnie śmieje.

Młodych pyrów podkopać nie sposób.Susza ustępuje...

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Pałuczanin81 napisał:

Wszystko pływa.Stonka się do mnie śmieje.

Młodych pyrów podkopać nie sposób.Susza ustępuje...

... Mickiewicz by tego lepiej nie ujął :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie miałem takiego w "drzewie".

Tylko się wkurzyłem,bo poprzednich ziemniaków starczyło do zimy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie grzesz u nas nie jest za mokro,jest OK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ano kartofelki znów podtopiło ale na krótko, jest dobrze 

Stonki mało zarazę opryskałem przy okazji grochu tiofanatem 

Coś to da bo pojęcia nie mam 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 26.06.2020 o 17:39, Pałuczanin81 napisał:

Stonka się do mnie śmieje.

CO?do cho...le...ry.
Deszcz dwie godziny po zabiegu,300l wody na hektar,acetamipryd w zasadzie przedawkowany...

a ta imperialistyczna menda,jak żyła tak żyje!

Ratujcie!czym to załatwić,żeby nie zbierać do kaczek we wiaderka,jak chrabąszcze majowe?

Proteus podziała-mam 0,25l(na pół hektara).

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czym ją zwalczałeś w zeszłym roku? Bo to skubaństwo się łatwo uodparnia i potem jeszcze trudniej je pokonać. Nie można powtarzać w sezonie substancji.    @jarki, w jakim stężeniu był ten tiofanat? 0,15% wystarcza na alternariozę, o zarazie nie wiem, jak działa, ale powinno raczej podobnie. Sorry, że dopiero odpowiadam na to, ale myślałem, że ktoś mądrzejszy się wypowie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie chyba Mospilan+DelCaps?Dziki to wrąbały i z TRZECH ARÓW 100kg nazbierałem.

Zresztą u sąsiada na działce budowlanej pyry po pyrach siódmy rok.

Najczęściej to "zlewkami" od zabiegu na płatek w rzepaku parskałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś można było co roku stosować sam decis i był spokój, aż do kolejnego nalotu od sąsiadów, wtedy wmmwt decis i tak w kółko. Ale zawsze był skuteczny. Potem wchodziły inne substancje, które zaczęło się stosować, bo to np karate czy cyperkill starczy jeden zabieg na cały sezon, potem taki apacz, który nie dawał zupełnie nic i stonka tylko nabierała z sezonu na sezon odporności. Zwykle ostatnio też dawałem mospilan, ale tylko na pierwszy zabieg. Potem w razie nalotu od sąsiadów na drugi już zawsze coś z inną substancją. To samo zresztą na grzyba, nigdy dwa razy to samo. Na pierwszy był żółty proszek (nie pamiętam teraz nazwy), potem ewentualnie coś w płynie. Teraz się już powoli zapomina, bo póki co zapowiada się trzeci sezon bez chemii. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na alternariozę stężenie 0,15% powinno wystarczyć tak jest dla większości roślin 

Ciekawostka pieczarki mają 0,3% smacznego @ikcomas ma rację że nie je 

Natomiast jeśli mowa o zarazie to mam wątpliwości co do skuteczności 

Ten żółty proszek @Marecki to prawdopodobnie menkozep 

Edited by jarki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ridomil to mieszanina też opiera się na mankozepie 

Podobnie jak znany nam sandofan manco i wiele innych

Tu bardzo szkoda substancji chlorotalonil (bravopodobne)

Aaa @Marecki topsinopodobnego poszło 1,2/ha (0,6%) :D 

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

O, to musi zadziałać na wszystko :) stonki też nie powinno po tym w krzyżu boleć ;) Aha, szukałem i znalazłem. To był penncozeb 80wp, oparty na mankozebie, czyli jak zwykle musiałeś mieć rację ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mankozeb, mankozeb, mankozeb. Ale już niedługo, bo chodzą słuchy że będzie wycofany.

Cykon B nie weźmie stonki? Może fosgen? Może te zasoby, co nam zwycięzcy w Bałtyku zostawili, uda się jakoś spożytkować?

Edited by Magic fly

Share this post


Link to post
Share on other sites

Machnąłem Infinito i po raz pierwszy żadna zaraza pyrów nie bierze.

(Tylko tam,gdzie woda we filtrach i wężach była.)

Niestety na stonkę konieczna była poprawka Proteusem.

(Ostatnie 0,25l w promieniu 25km dorwałem.)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wy tu się staracie z opryskami, a sąsiad trochę stonkę zebrał, trochę stonka zeżarła liście, dorosła i odleciała i sąsiad jest zadowolony, że na oprysk nie wydał pieniędzy, stonkę zebrał tak dla spokoju sumienia, że coś robił no i sąsiadowi nie przeszkadzają ziemniaki porażone zarazą lub alternariozą. najwyżej połowę bulwy odetnie lub wyrzuci dla krowy. Inne zgnilizny daje kurom - lecą do tego jak szalone.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) Bądź bohaterem we własnym domu/gospodarstwie. Koledzy tak skromnie po ziemniaku uprawiają, to się starają, pryskają. Jakby uprawiali ziemniaków ze 3 hektary, to by dopiero był ból (albo bul - jak pisał pewien prezydent RP).

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sobotę skosiłem rotacyjną.

Czekam na wykopki za miesiąc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje właśnie skapitulowały 

Wczesna odmiana marna ochrona tak być musiało 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now