rolnik311

uprawa bezorkowa i uproszczona

187 postów w tym temacie

W orce rozwiązaniem jest glebosz jak mówisz ale to jest np. przez co 6 lat ale podeszwe już możesz mieć po 1 roku. Zastoisk jest mniej, pamiętam kiedyś było takich miejsc na kilku polach na wiosnę zawsze po kilka a teraz trafiają się tylko może na 2 kawałkach w tych całkiem największych dolkach w mokrych latach. Mam też takie pole z zapchnietymi oczkami i tam nie mogę dojść do ladu nie chce mi wsiakac tam woda i chyba nie ma to sposobu, nie wiem czy glebosz by coś pomógł bo grubera wpuszczam tam na 0,5 m i to nie wystarcza. Jakieś rady na takie miejsca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jedynie dorwać tego, kto to zasypał i dać mu łopatę. U mnie też kilka lat temu prawie każdy zasypał co tylko się dało. Do zeszłego roku było ok, w tym wszystkie te dawne oczka polne się pokazały i każda uprawa zgniła, bo ryżu nikt nie siał. Moim zdaniem jedynie na nowo wykopać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@lokizom pogadaj z orlenem albo lotosem oni mają sprzęt do odwiertów ;)

Byle ropy lub gazu bo jeszcze bogaty będziesz nie to Polska Morawiecki założy plombe :D

Edytowano przez jarki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Generalnie można przyjąć że z pługiem czy bez jest ok, kwestia zrobić to dobrze. Sam preferuję system mieszany i to się sprawdza również. Zasada jest taka, mokre pole głęboszujemy na sucho i zostawiamy to na minimum 4 tygodnie. W większości każdy się mści i wjeżdża zbyt szybko :) Także cierpliwości @lokizom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze nie dawno też miałem mieszany znaczy orałem co trzeci rok jak siałem jęczmień po pszenicy

Wszystko było w porządku tylko te problemy z samosiewami zbóż 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mówisz odkaopać oczka wodne ,nigdy w życiu,niech wymokną ważne żę orka i siew przez całe pole bez nawrotów,,możne je oddrenować ,sam mam 6 takich miejsc,dwa są mokrzejsze ,ale rzepak udało się na nich zasiać z tygodniowym opużnieniem,jednak było trzeba w tym roku omijać,no ale opady mamy za dwa lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dren tam jest ale w glinie za bardzo nie ciagnie, zbiera ze zbyt malej powierzchni. Na Kaszubach to pole, łaka, las i te łaki najczesciej polikwidowane tak jak mowisz zeby było bez omijakow, proste kawałki, ciezko bedzie to zasiac w tym roku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cha . Jak to stwierdzić czy lepiej ? Musiałbym mieć kawałek klasycznie do porównania . Na pewno trzeba zmienić na przyszłość podejście do samosiewów zbóż .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jedno jest pewne siew rzepaku w tak zwany bałagan zabezpiecza przed zakopaniem po ulewie 

A o samosiewach zbóż to inna trudna sprawa o niej w innym temacie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bez nadużycia EKOLOGICZNEGO glifosatu ani rusz-ale dżdżownice mają się

mieć wyśmienicie.W tym roku powrót do struktury,w którym każde pole ma mniej niż 5ha,

(warunek wykonania usługi)wiec się nie przekonam jak robaszki się mają.Glifosat działa :)

Edytowano przez Pałuczanin81

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam

Panowie pisałem chyba z 2-3 lata temu o moich testach uprawy bez pługa. To było na małą skalę tj 10-15% gospodarstwa.

Zeszłej jesieni przeszedłem na 100%. I póki co jestem bardzo zadowolony. Z czego?

Wschody rewelacja! Lepiej niż zakładałem

Ale najważniejsze to że udało się wszystko obsiać. Wody w okolicy spało w ciągu 2017r 1860l/m2 !!!!! Gdzie norma wieloletnia dla nas to 500-650 ( mieszkam na pograniczu 500 i 650 i właściwie nie wiem na co się łapie) 

Miałem pole po łubinie glina, sąsiad przez granicę miał pole po rzepaku glina. Jedno i drugie 1x talerzowane.

Tego samego dnia ja gruberowałem na 23cm i on orał na podobną głębokość.  Mój gruber 2,3m i 8 pazurów 6cm szerokich. Prędkość w okolicy 8km/h ( na glinie brakuje mocy )

Udało się skończyć  uprawiać i zaczęło padać spadło tradycyjnie 20-25l.

Po kilku dniach rozpoczęliśmy próby siania pszenicy.  Ja z racji że nie mam siewnika talerzowego wysłałem na pole ojca MF255 z bronami fi12 by ruszyć skorupę. Obleciał wszystko bez kłopotu zanim skończył pojawiłem się z biernym AUS ( agregat uprawowo siewny) I zasiałem.

A co sąsiad?  Nawet się nie zbliżył to pola. Gdy siałem poprzeczniaki wjechałem na jego działkę  ale tylko raz.... mokra breja! Kolega naprawdę dba o ziemie ma nowy markowy sprzęt i nie ogarnął tematu. Dodam jeszcze że rok wcześniej pole głęboszował.

Dlaczego tak się stało?

Orząc lemiesz na jakiś czas zakleja wszystkie dziury kanały  w głąb profilu glebowego przy gruberze lemiesz zatyka to tylko na 6cm z 27-28 bo co tyle u mnie są grządziele. Woda zostaje i nie ma jak spłynąć.

Kończę bo żona chce usiąść Pozdrawiam bezorkowców

Edytowano przez ikcomas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się