Daymon

Dynia

270 postów w tym temacie

To skomplikowane :). Generalnie jest tam na tym targu w Lublinie, gdzie sprzedajemy wyznaczone stoisko dla rolników. Tylko, że w takim miejscu gdzie mało ludzi przechodzi. I rolnicy (oraz handlarze którzy udają rolników) stoją przy wejściu na targowisko gdzie niby nie wolno handlować, ale tradycja jest taka, że już od pokoleń się tam handlowało i zazwyczaj nikt się nie czepia. Gdyby tak chcieć sobie wykupić jakieś nieduże miejsce to pewnie przynajmniej ze 150-200 zł na miesiąc, tak żeby się zmieściło te kilka skrzynek warzyw chociaż. Natomiast na jarmarku u nas w gminie to gość zbiera placowe ale nie wiem nawet ile bo tu raczej nie sprzedajemy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dyńki posiane dziś. Ozdobne, Baby Boo, makaronowe, piżmowe, Hokaido, Atlantic Giant, tykwy, bezłupinowa, ambar i jeszcze inne. Aż się chce czekać do jesieni 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Paleta odmian :)  Miałem jeszcze Bambino, to posiałem przy ziemniakach pięć sztuk dla kur. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bambino też miałem. Teraz to już nie jest czysta odmiana u mnie bo się wzajemnie zapyliły i wyszły takie mieszanki Bambino, Goliasa, Big Maxa i Melonowej. Tak to jest jak się sieje z własnego rozmnożenia. Ile wzejdzie też nie wiem, bo to loteria czasem. Ważne żeby deszcz popadał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No z dyni to jestem zadowolony póki co. Hokkaido ma już spore owoce tylko jeszcze niedojrzałe. Ja zawsze sieję trochę gęściej niż powinno być, tak na wszelki wypadek. Ale czadu daje w tym roku, pod niektórymi to można się położyć jakby ktoś cienia szukał. Ozdobne na lewym skrzydle zaatakowały owies.

Edytowano przez sapek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Póki co nie zauważyłem żeby jakoś mocno więdły. Tam była dana na jesieni sól potasowa i pod korzeń Yara Complex to nie mają prawa więdnąć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dynie umarły w 2025 roku? Ktoś to kontraktuje? Mam chęć obsiać 2 ha. Plony trzeba gdzieś sprzedać i najlepiej nie po kosztach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jak chcesz sprzedawac na pestki, to najpierw w suszarnie zainwestuj

ale u ciebie ok parczewa/wisznic/bp sporo tego jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sąsiad ma i chętny jest suszyć nie za darmo. Odmiany mnie interesują, bo sąsiad już tym się nie chciał pochwalić. Kupca też kazał sobie szukać. Nawet schemat nawożenia to tajemnica... Wisznice jeszcze jak cię mogę, ale Parczew jest poza moim zasięgiem. Komunikacja zbiorowa na wschodzie to syf. Mało autobusów czyli rzadkie przejazdy, przystanki daleko (mam 4 km do obu czynnych przystanków w okolicy. 2,5 km do nieczynnego). Jeszcze jednego pytałem o nasiona, o siew, też nic nie powiedział. Siać nie chciał, bo rzekomo jak nie powschodzą to będę miał do niego pretensje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poczytaj najpierw

https://www.farmer.pl/technika-rolnicza/maszyny-rolnicze/mechaniczny-zbior-pestek-dyni,113248.html

https://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/inne-uprawy/dynia-i-nawet-10-tys-zl-zysku-z-hektara-rolnicy-tlumacza-jak-to-wyglada-w-praktyce,168233.html

Zysk 10 tys. z hektara to mit, na pewno nie w tym roku.

Odmiana na początek to populacyjna bezłuskowa Gleisdorfer. Najgorsze są chwasty, tutaj to metoda prób i błędów dlatego najbezpieczniej na początek to glifosat przed siewem i uprawki po wschodach. Siew siewnikiem do kukurydzy ale ze specjalną przystawką. Musi to robić ktoś kto już siał i ma pewność, że nie zepsuje. Jeśli jakiś chwastobójczy to przedwschodowo ale nikt nie da Ci gwarancji czym. NPK jakiegoś trzeba dać ze 150 kg. Przed zbiorem trzeba w rzędy zepchnąć - zgarniacz rolkowy na przedni TUZ a z tyłu musi iść mulczer. Zbiór kombajnem, trzeba szukać usługi i koniecznie zgrać z suszeniem bo to długo nie poleży. Z 2 hektarów powinna suszarnia na raz wziąć. Bakalland suchą może odbierze ale nie wiem czy taką małą ilość.

P.S. O autobusie zapomnij...

Edytowano przez ikcomas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ok, chciałem dać ze 200 kg NPK w podsiewacz przy siewie. Zasobność jednego pola niska, drugiego bardzo niska. Chwasty to tragedia. Łubin w tym roku zginął tam, gdzie sąsiad go nie opryskał od jednoliściennych. Tam gdzie popryskał zginęły jedno i dwuliścienne i łubin. Zdaję sobie sprawę, że przed siewem chwasty mogę zwalczać czymkolwiek. Po siewie zostaje pendimetalina i koniec. Dalej po staremu dziabkol i babopiel. Do października może ogarnę jakąś rolkę na ładowacz czołowy. Kombajny 100-200 tys. poza zasięgiem na 2 ha. GPT był odpytywany. Tu dureń z dostępem do wiedzy. Wypisuje takie kocopoły nt. uprawy, że nikt przy zdrowych zmysłach go nie posłucha. Być może wskazuje jakieś tam dobre kierunki, ale wszystko trzeba sprawdzać z rzetelnymi źródłami pisanymi. W internecie też się roi od głupot.

Autobusu nie biorę pod uwagę aczkolwiek pietruszkę woziłem autobusem ze 2 razy. ilości nieduże do 100 kg. Opłata symboliczna. Niestety autobusy do Warszawy już nie jeżdżą. Poza tym w Warszawie kupca na pestki też pewno szybko nie znajdę. No i odwieczny problem ze składowaniem. Co cwańsi chcą żeby im codziennie dowozić partię... przerzucają koszty magazynowania na dostawcę. Co głupsi dostawcy godzą się na to i biznes się kręci. 

Na pewno odmiany populacyjne na początek? Mieszańce chyba lepiej sobie radzą na słabych stanowiskach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak masz siac dynie na polu gdzie chwasty sie same wysiewaly, to odpusc odrazu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i dobra, znowu nasieję owsa po 450 zł tona, albo łubin na dopłaty bez koszenia... Do maja ze 2 razy można prysnąć glifosatem albo skultywatorować pole. Kiedyś siałem grykę, to przejeżdzając raz środkiem pola z kultywatorem kilka dni przed siewem było później widać to miejsce - mniej ziela niż na pozostałej części pola.

Uprawy do czasu zwarcia międzyrzędzi nie pomogą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co ty chcesz do maja pryskac glifo? jeszcze dwa razy? jak wiekszosc zielska wychodzi maj/czerwiec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przecie nie pryska się gołej ziemi tylko chwaściory. Do kwietnia już mam tych polach dużo syfu. Uprawy przedsiewne to niszczą, ale chwastnica właśnie w maju wyłazi gdy ciepło. To niby jeszcze można uprawą przedsiewną ogarnąć, kolejne 2 tygodnie może przytrzymać pendimetalina albo dalej uprawy posiewne. Szkoda traktora, ale coś trzeba robić by pole było w miarę czyste. Kilkudziesięciu lat zaniedbań nie naprawię w kilka sezonów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się